
Iberia’21: dzień 8&10, czyli zapomnij o parkowaniu w Kadyksie
Dotarliśmy do Kadyksu po meczu jakoś o 3 nad ranem i wiedzieliśmy, że kolejny dzień musi być nieco luźniejszy. Na szczęście udało mi się, jeszcze

Dotarliśmy do Kadyksu po meczu jakoś o 3 nad ranem i wiedzieliśmy, że kolejny dzień musi być nieco luźniejszy. Na szczęście udało mi się, jeszcze
Początkujący bloger, pasjonat podróży na własną rękę, wytrawny łowca promocji, fan koszykówki, miłośnik jedzenia, uzależniony od wszelkiej aktywności fizycznej. Tutaj przeczytasz dzienniki z moich (nie)zwyczajnych wyjazdów wakacyjnych.